Na skutek działań wojennych prowadzonych za naszą wschodnią granicą w ostatnim czasie do Polski napłynęło dużo uchodźców z Ukrainy. Są to przede wszystkim Kobiety i dzieci. Pierwszym naszym odruchem było zapewnienie im podstawowych potrzeb: dachu nad głową, wyżywienia czy odzieży. Bo Przecież często ludzie ci uciekali tylko w tym, co mieli na sobie.

Kiedy już to najbardziej fizyczne potrzeby zostały zaspokojone, należałoby się skupić nad potrzebami psychologicznymi. Ważne jest, abyśmy, choć w najmniejszym zakresie wiedzieli, jak pomóc takim osobom, zanim trafią one do specjalistów.

Aby zmniejszyć skutki traumy wojennej należy się skupić na chwili obecnej i najbliższej przyszłości. Ważne jest, aby budować plany krótkookresowe. Na dziś i na jutro. Bardzo ważne jest rutyna. Zarówno dzieci, jak i dorośli muszą czuć się bezpieczni w chwili obecnej. Muszą robić coś, na co mają widoczny wpływ.

Co jeszcze możemy zrobić dla osób, które cierpią na traumę wojenną? Oczywiście najlepiej, aby jak najszybciej trafiły do specjalisty, jednak nie zawsze jest taka możliwość.

Jeżeli mamy taką możliwość należy dla tych osób stworzyć bezpieczną przestrzeń, by mogły dzielić się posiadanymi informacjami i emocjami. Ważne jest, aby uświadomić szczególnie dzieciom, że to, co czują teraz jest normalne w odniesieniu do sytuacji, w której się znaleźli. Z drugiej strony nie możemy naciskać, aby takie osoby się otworzyły, bo być może nie są na to gotowe w tej chwili.

Takie rozmowy są często bardzo trudne, jeżeli wcześniej w domu nie rozmawiało się o emocjach i o tym, co dziecko czuje na poziomie emocjonalnym i fizycznym.

Wskazane jest też ograniczenie dzieciom dostępu do mediów, gdyż zbyt wiele obrazów może wywołać wtórną traumatyzację.

Należy też pamiętać, że u dzieci, u których wcześniej występowały problemy związane z pozabezpiecznym stylem przywiązania (lękowo-ambiwalentny, unikający, zdezorganizowany) jest trudniej. Dzieci te nie mają wykształconego podstawowego zaufania, nie umieją rozmawiać o emocjach, mogą nie rozumieć tego, co się w nich dzieje. Tu potrzeba więcej psychoedukacji, wsparcia psychologicznego opiekunów i ich psychoedukacji w zakresie regulacji emocji. Najważniejsze jest to, aby opiekun zrozumiał jak postępować i dlaczego – bo to on jest modelem dla dziecka.

Pojawia się też pytanie, czy konsekwencje związane ze zdrowiem psychicznym dzieci doświadczonych przez wojnę będą długoterminowe. Czy PTSD (zespół stresu pourazowego) jest powszechne u dzieci i jak się on objawia?

Odpowiedzi na te pytania są bardzo trudne. Wszystko zależy od tego, jak silny był ten stres i czy dana osoba została poddana odpowiedniej terapii oraz jak szybko otrzymała odpowiednie wsparcie. Objawy stresu pourazowego mogą wystąpić wcześnie lub dopiero dłuższym czasie od zaistniałego zdarzenia.

Często są to koszmary senne, reakcje dysocjacyjne, reakcje fizjologiczne, cierpienie psychiczne, unikanie wspomnień, unikanie zewnętrznych bodźców przypominających o traumie; negatywny stan emocjonalny, wycofanie społeczne, obniżone pozytywne emocje, drażliwość, gniew, nadmierna czujność, utrwalona reakcja przestrachu, słaba koncentracja, zaburzenia snu, depresja, stany lękowe, myśli i tendencje samobójcze.

Jedną z konsekwencji  może być także załamanie moralne, dzieci nie odróżniają dobra od zła. Dla nich akty przemocy są normalne, bo obserwują to wszędzie – pojawia się gniew, agresja, przemoc domowa, zachowania antyspołeczne, uzależnienia.

Trauma może być przenoszona na następne pokolenia.

Dlatego tak ważne jest, aby pomoc uchodźcom w jak najkrótszym czasie i aby ta pomoc była odpowiednia. Dobrze jest też, bo odbywała się ona pod okiem specjalisty.

Małgorzata kulik.

Psycholog, specjalista terapii EMDR

Skip to content